Puste ściany sprawiają, że nawet najdrożej urządzone wnętrze wydaje się surowe i bez duszy. Czas to zmienić! Sprawdź, jak za pomocą kilku trików stworzyć domową galerię sztuki, która wprowadzi do domu przytulny klimat i zachwyci każdego gościa.

Jak dobrać format i styl obrazu do charakteru pomieszczenia?

Dekoracje na ścianę warto dobrać do wielkości i funkcji konkretnego pokoju. W dużym salonie – na przykład tuż nad kanapą czy komodą – świetnie sprawdzą się wielkie formaty, które od razu przyciągają wzrok i spinają całą aranżację w całość. Dobrym pomysłem są nowoczesne obrazy na płótnie. Ich ciekawa struktura i brak ciężkich ram dodają wnętrzu lekkości. Z powodzeniem odnajdą się zarówno w minimalistycznych, jak i klasycznych domach.

Z kolei w mniejszej sypialni lub gabinecie o wiele lepiej zaprezentuje się kilka mniejszych grafik albo subtelne akwarele. Żeby całość wyglądała spójnie, wystarczy pilnować kolorów. Obrazy na płótnie wcale nie muszą idealnie kopiować barw ścian czy kanapy – o wiele ciekawszy efekt uzyskasz, gdy nawiązywać będą do mniejszych detali, na przykład poduszek, zasłon czy dywanu.

Warto też pamiętać, jak poszczególne motywy wpływają na nasz nastrój. Abstrakcja i geometria dodają energii, a stonowane pejzaże oraz grafiki botaniczne pomagają się wyciszyć i odpocząć po całym dniu.

Kompozycja na ścianie, czyli jak zaplanować domową galerię?

Stworzenie harmonijnej kompozycji z kilku elementów nie jest kwestią przypadku. Aby osiągnąć aranżacyjny sukces, należy najpierw starannie rozplanować układ obrazów.

Jeśli wieszasz kilka grafik, wyobraź sobie na ścianie prostą, poziomą linię. Powieś ramy tak, żeby ta linia biegła idealnie przez ich środki albo równo pod ich dolną krawędzią. W ten sposób nawet przy różnych rozmiarach ramek na ścianie od razu zapanuje porządek. Inny sprytny pomysł to ułożenie mniejszych obrazków tak, aby cała grupa tworzyła wspólnie równy, geometryczny kształt – na przykład kwadrat lub prostokąt.

Przed wbiciem pierwszego gwoździa zastosuj prosty trik logistyczny. Wytnij z szarego papieru lub gazet szablony odpowiadające rozmiarom Twoich ram i przyklej je do ściany za pomocą papierowej taśmy malarskiej. Dzięki temu możesz dowolnie zmieniać ich konfigurację, oceniać proporcje z odległości kilku kroków i wybrać najbardziej estetyczny wariant bez ryzyka zniszczenia tynku. 

Oświetlenie i wysokość montażu – diabeł tkwi w szczegółach

Nawet najpiękniejsze obrazy na płótnie stracą swój urok, jeśli zostaną zawieszone na złej wysokości. Podstawowa zasada muzealna mówi, że środek dzieła powinien znajdować się na wysokości oczu stojącego człowieka, czyli średnio około 150–160 centymetrów od podłogi. W sytuacji, gdy dekoracja wisi bezpośrednio nad meblem, dolna krawędź ramy powinna znajdować się około 20–30 centymetrów nad oparciem. Dzięki temu podczas odpoczynku nie będziesz przypadkowo uderzać o nią głową.

Ostatnim elementem układanki jest właściwe doświetlenie. Światło dzienne jest najgorszym sprzymierzeńcem sztuki – bezpośrednie promienie słoneczne mogą powodować blaknięcie kolorów. O wiele lepszym pomysłem jest zastosowanie dedykowanego oświetlenia sztucznego. Stylowe kinkietowe galerie montowane tuż nad ramą lub regulowane reflektory punktowe na szynach sufitowych pozwalają pięknie wyeksponować strukturę płótna i głębię barw. Ich dodatkową zaletą jest to, że wieczorem tworzą nastrojową atmosferę w całym pomieszczeniu.

0 32