Dobrze zaprojektowana kuchnia powinna pasować nie tylko do wnętrza, ale przede wszystkim do osób, które będą z niej korzystać. Inaczej wygląda przestrzeń dla kogoś, kto gotuje codziennie, a inaczej dla domowników, którzy w kuchni najczęściej przygotowują szybkie śniadanie i wieczorną kolację. Znaczenie ma również liczba mieszkańców, częstotliwość zakupów czy zwyczaj przyjmowania gości. Od takich informacji dobrze rozpocząć planowanie zabudowy.

Zanim powstanie projekt, przyjrzyj się swojej codzienności

Projektowanie kuchni często zaczyna się od inspiracji. Zapisujemy zdjęcia interesujących frontów, wybieramy kolory i zastanawiamy się nad materiałem blatu. Równie dobrym punktem wyjścia jest jednak obserwacja własnych przyzwyczajeń – tego, jak często gotujemy, ile miejsca potrzebujemy do przechowywania i które czynności wykonujemy w kuchni każdego dnia.

Takie podejście do projektowania przyjmuje również wrocławskie studio LASTØ – https://lastostudio.pl/. Rozmowa o potrzebach i sposobie życia domowników poprzedza decyzje dotyczące zabudowy oraz wyposażenia, aby poszczególne rozwiązania odpowiadały przyszłym użytkownikom kuchni.

Jeżeli kilka osób przygotowuje posiłki jednocześnie, potrzebują swobodnego dostępu do najczęściej używanych stref. Przy dużych, robionych raz w tygodniu zakupach trzeba natomiast przewidzieć więcej miejsca na zapasy. Nawet drobne zwyczaje mogą wpłynąć na układ kuchni – od miejsca przygotowywania porannej kawy po sposób odkładania naczyń po wyjęciu ich ze zmywarki.

Takie pytania pomagają przełożyć ogólną wizję wnętrza na konkretne decyzje projektowe. Dwie kuchnie utrzymane w podobnej stylistyce mogą więc mieć zupełnie inny układ, jeśli korzystają z nich osoby o różnych potrzebach.

Dużo gotujesz? Potrzebujesz czegoś więcej niż dużego blatu

Osoby, które regularnie gotują, zwykle potrzebują odpowiedniej powierzchni roboczej. Sama liczba centymetrów blatu nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Liczy się jego położenie względem płyty i zlewu, a także miejsca, w którym przechowywane są najczęściej używane produkty.

Dobrze przemyślana organizacja szafek skraca drogę między kolejnymi czynnościami. Garnki mogą znaleźć się niedaleko płyty, a zastawa w miejscu wygodnym podczas nakrywania stołu. W głębokich szufladach łatwiej przechowywać większe naczynia niż w tradycyjnych dolnych szafkach z półkami.

Na tym etapie trzeba również pomyśleć o sprzęcie. Piekarnik czy płyta powinny odpowiadać rzeczywistym potrzebom domowników. Rozbudowane urządzenie z wieloma funkcjami nie zawsze będzie lepszym wyborem, jeśli większość z nich pozostanie niewykorzystana.

Wyspa kuchenna powinna mieć konkretne zadanie

Wyspa jest jednym z częściej wybieranych elementów współczesnych kuchni otwartych, ale jej obecność powinna wynikać z układu pomieszczenia. W dużym wnętrzu może stworzyć dodatkową powierzchnię roboczą albo przejąć część przechowywania. Jeśli dodamy do niej miejsca siedzące, sprawdzi się również podczas szybkich posiłków.

W mniejszej kuchni zbyt duża wyspa może utrudnić poruszanie się i ograniczyć dostęp do szafek. Czasem lepiej z niej zrezygnować albo zmniejszyć jej rozmiar, niż podporządkować całe pomieszczenie jednemu efektownemu elementowi.

Podobna zasada dotyczy wyposażenia wyspy. Montaż płyty lub zlewozmywaka wpływa na instalacje i ilość wolnego blatu. Ich lokalizację najlepiej więc ustalić już na początku projektowania.

Przechowywanie zaplanuj pod to, co rzeczywiście masz

Duża liczba szafek nie zawsze oznacza dużo wygodnego miejsca. O użyteczności zabudowy decyduje również sposób zagospodarowania jej wnętrza.

Osoby robiące większe zakupy mogą potrzebować wysokiej zabudowy przeznaczonej na produkty spożywcze. Miłośnikowi pieczenia przyda się łatwo dostępne miejsce na formy. Jeśli natomiast ekspres jest używany kilka razy dziennie, można wydzielić dla niego strefę kawową.

Przed rozpoczęciem projektu dobrze więc przyjrzeć się zawartości obecnej kuchni. Nie chodzi wyłącznie o liczbę naczyń. Znaczenie mają również zapasy, małe AGD i rzeczy używane sporadycznie, które również potrzebują odpowiedniego miejsca.

Otwarta kuchnia staje się częścią salonu

W otwartej strefie dziennej kuchnia jest widoczna również wtedy, gdy nikt nie gotuje. W takiej przestrzeni większą rolę odgrywa wizualna spójność zabudowy z salonem. Można ją uzyskać poprzez powtarzające się materiały lub zbliżoną kolorystykę.

Pomaga też ograniczenie liczby przedmiotów pozostawionych na blacie. Część AGD można ukryć za frontami, a mniejsze urządzenia przechowywać w przeznaczonych dla nich szafkach. Kuchnia zachowuje wtedy swój użytkowy charakter, a jednocześnie lepiej wpisuje się w aranżację części wypoczynkowej.

Nie zawsze trzeba całkowicie zacierać granicę między poszczególnymi strefami. Wyspa może subtelnie oddzielić kuchnię od salonu, a odpowiednio zaplanowane oświetlenie dodatkowo zaznaczyć różne funkcje wnętrza.

Projekt, który nie kończy się na wyborze frontów

Kolor zabudowy i materiał blatu mocno wpływają na odbiór wnętrza, ale podczas codziennego użytkowania szybko ujawniają się inne decyzje. Czy zmywarkę można wygodnie opróżnić? Czy przy otwartym piekarniku nadal da się swobodnie przejść? Gdzie trafiają zakupy zaraz po powrocie do domu?

Takie sytuacje najlepiej pokazują, czy projekt został dobrze dopasowany do użytkowników. Warto więc jeszcze przed podjęciem decyzji przeanalizować zwykły dzień we własnej kuchni i zastanowić się, co w obecnym układzie działa, a co najczęściej przeszkadza.

Kuchnia dopasowana do codziennych przyzwyczajeń nie musi zawierać wszystkich popularnych rozwiązań. Znacznie ważniejsze jest to, aby jej układ i wyposażenie odpowiadały osobom, które będą korzystać z niej przez kolejne lata.

0 69